Prawda musi wyraźnie wybrzmieć – Rozmowa “Naszego Dziennika” z biskupem M. Mendykiem

Read Time:5 Minute, 27 Second

Na łamach dzisiejszego wydania „Naszego Dziennika” ukazała się rozmowa, którą z krajowym asystentem Akcji Katolickiej przeprowadził Sławomir Jagodziński. W wywiadzie, który nosi niezwykle wymowny tytuł: „Spotkał mnie medialny lincz”, ordynariusz świdnicki kolejny raz odnosi się do personalnych ataków na swoją osobę oraz Kościół.

Na samym początku wywiadu red. Jagodziński odnosząc się do medialnych pomówień biskupa Marka Mendyka o molestowanie seksualne ośmioletniego dziecka sprzed trzydziestu lat, zwraca uwagę na fakt, że „pomimo stanowczego stwierdzenia, że to kłamstwo, w przestrzeni medialnej nadal powtarzane są oszczercze wypowiedzi, tak jakby wina nie budziła wątpliwości”. W kontekście tych słów red. Jagodziński zadaje pytanie o sposób osobistego przeżywania takiej sprawy.

Biskup Marek Mendyk traktuje to wydarzenie, jako kolejny personalny atak na siebie. Jednocześnie zaznaczył, że już w momencie ukazania się wywiadu w Nesweeku, natychmiast zwrócił się do metropolity wrocławskiego z wnioskiem o kanoniczne zbadanie sprawy. Jednocześnie zawiadomił Nuncjaturę Stolicy Apostolskiej w Polsce i wyraził pełną gotowość współpracy z „władzami kościelnymi oraz organami państwowymi w celu wyjaśnienia tego kłamliwego zarzutu”.

Krajowy Asystent Akcji Katolickiej zaznaczył, że zadeklarowana publicznie wola wyjaśnienia sprawy przez instytucje państwowe i kościelne, potraktowane zostało jako przyjęcie linii obrony. „Odmawia mi się prawa do obrony, albo inaczej: z podjęcia decyzji o wyjaśnieniu sprawy czyni mi się dodatkowy zarzut, sugerujący potwierdzenie winy”, stwierdza ordynariusz świdnicki. Podkreśla przy tym, że „prawda musi wyraźnie wybrzmieć”. W rozumieniu biskupa Mendyka mamy do czynienia z personalnym atakiem na jego osobę oraz uderzeniem w cały Kościół w Polsce. W kontekście niniejszych pomówień biskup Marek zapowiedział, że będzie walczył o prawdę na drodze prawnej. W ten sposób chce chronić dobre imię Kościoła oraz swoje dobre imię.

Biskup świdnicki zwraca uwagę a fakt, że od dłuższego czasu jesteśmy świadkami zmasowanych ataków na Kościół i jego pasterzy. Rozmówca „Naszego Dziennika” zwraca uwagę na to, że serwowane przez znaczną część mediów doniesienia na temat Kościoła przypominają treści serwowane przez lata poprzez komunistyczną propagandę. Biskup zaznaczył również, iż „tworzone obecnie skandale medialne wywołują atmosferę publicznego zgorszenia”, a ich bezpośredni mocodawcy znajdują się poza Polską.

W kwestii ferowania oskarżeń po 30 latach wiele rzeczy wydaje się trudnych do udowodnienia. Przede wszystkim osoba zaatakowana w takiej perspektywie ma nikłe szanse na odparcie ataku. Biskup przypomina również, że „ciężar dowodu powinien spoczywać na oskarżycielu, a nie na dowodzeniu niewinności przez osobę pomówioną”. Co do sprawy rzekomej sytuacji sprzed 30 lat, to pod względem formalno-prawnym zarzucany czyn uległ przedawnieniu. Dlatego prokuratura z przyczyn formalnych będzie musiała umorzyć sprawę. I właśnie ta kwestia, jak twierdzi biskup Mendyk, może spowodować, że „w reakcji na takie postanowienie pojawią się nowe oskarżenia – tym razem pod adresem prokuratury.

Odnośnie stawianych publicznych pomówień stawianych biskupowi Mendykowi, które rzekomo miały rozegrać się w 1992r. w Głuszycy, red. Jagodziński zwraca uwagę na zupełny brak wiarygodności co do okoliczności, które rzekomo miały towarzyszyć molestowaniu. Otóż ówczesny ksiądz Marek Mendyk w latach 1991-1995 odbywał studia specjalistyczne z katechetyki w Instytucie Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzięki życzliwości ówczesnego proboszcza w Głuszycy, również pomówionego w artykule Nesweeka, ks. Marek miał możliwość korzystania z pomieszczenia parafialnego do pracy naukowej, kiedy na święta lub ferie wracał do domu.

Biskup Mendyk odpierając pomówienia zwraca uwagę na to, że w tym czasie nie był formalnie zaangażowany w pracę duszpasterską, chociaż podkreśla jednoznacznie, że jako kapłan udzielał sakramentu pokuty i pojednania oraz sprawował Eucharystię. „Nie przypominam sobie natomiast, abym był wzywany do osób chorych; to leżało w gestii miejscowych duszpasterzy. Tym bardziej nie pamiętam przypadku, żebym był z jakąś posługą w szpitalu, zwłaszcza u ciężko chorego ośmioletniego dziecka, ponieważ nie stosuje się takiej praktyki”. „W ogóle mało prawdopodobne jest, aby posługa była możliwa w szpitalu na oddziale zakaźnym, zwłaszcza w latach 90.

Jak widać ze strony rzetelnego traktowania warsztatu dziennikarskiego redaktor Nesweeka nie zadał sobie nawet tyle trudu, by zbadać fakt, czy w głuszyckim szpitalu funkcjonował w tym czasie oddział dziecięcy lub zakaźny. Informator nie został w ogóle w tej materii zweryfikowany. A przecież wystarczyło złożyć zapytanie dziennikarskie w tej materii do stosownej instytucji. Jak widać sprawa budzi wiele wątpliwości. Sam pomówiony stwierdził, że ze względu na delikatną naturę sprawy, powstrzyma się od jej publicznego komentowania.

Redaktor Sławomir Jagodziński zwracając uwagę na to, że biskup Mendyk znalazł się w sytuacji osoby, którą niektóre media uznały za „winną”, bez uprzedniego wyroku, stawia pytanie o to, czy „w przypadku osób duchownych nie obowiązuje „zasada domniemanej niewinności?” W odpowiedzi asystent krajowy Akcji Katolickiej zwraca uwagę na to, że w przypadku prawa kościelnego oraz świeckiego, funkcjonuje domniemanie niewinności. Tym samym udowadnia się winę a nie niewinność. W taki sposób można zniszczyć każdego człowieka. „Spotkał mnie medialny lincz i potężna fala hejtu, chociaż mamy tylko słowo przeciwko słowu, a cała opowieść oskarżyciela jest – delikatnie mówiąc – mocno niespójna. Wiele mediów zapomniało, że oskarżony również ma prawo do obrony i zachowania dobrego imienia. Wydano wyrok, uznając arbitralnie, że katolicki ksiądz musi byś winny wszystkiego, o co się go oskarży, a biskup to już musi być winny w trójnasób”.

Biskup Marek Mendyk mówi otwarcie na łamach „Naszego Dziennika”: „Składam pozew o zniesławienie. Uważam, że jako przedstawiciel Kościoła muszę walczyć z kłamstwami, pomówieniami i insynuacjami w trosce o dobro całej wspólnoty”. Zapowiedział również, iż poinformuje stosowne organy ścigania o popełnieniu przestępstwa pomówienia przez rzekomą ofiarę oraz autorów artykułów prasowych. Ordynariusz świdnicki podkreślił również, że wbrew sugestiom mediów, zwłaszcza tych z zagranicznym kapitałem, „Kościół w Polsce w pierwszym rzędzie bardzo odważnie stanął w obronie pokrzywdzonych. „To oczywiste i naturalne, że małoletnich trzeba chronić przed wszelkiego typu przestępcami”, skonkludował biskup.

Biskup Marek przypomniał również, że diecezja świdnicka posiada dobre procedury w tej materii i pomaga osobom pokrzywdzonym udzielając im specjalistycznego wsparcia. Prowadzone są postępowania kanoniczne. Jeśli zarzuty okazują się prawdopodobne, wówczas zgłasza się je organom ścigania. Jeśli zostają udowodnione, to sprawcy ponoszą konsekwencje kanoniczne. „Chciałbym podkreślić, że z całym szacunkiem odnosimy się do tych, którzy twierdzą, że zostali skrzywdzeni. Należy też pamiętać, że – jeśli się okaże, że ktoś został fałszywie oskarżony – on sam staje się ofiarą. Jeśli zarzuty są fałszywe, należy zatroszczyć się o naprawienie krzywdy i przywrócenie dobrego imienia” – stwierdza biskup Mendyk.

Na koniec wywiadu red. Jagodziński zwraca uwagę na bardzo istotny fakt. Konieczność ochrony dobrego imienia. Dlatego stawia kluczowe pytanie: „Może potrzeba, aby powstał jakiś organ kościelny pomagający pomówionym kapłanom? W odpowiedzi biskup Marek podkreśla, że niniejszy temat wielokrotnie pojawia się w rozmowach z duchowieństwem. Dodaje przy tym, że: „Jestem zdania, że powinien istnieć jakiś organ kościelny, który przyjdzie z pomocą w takich trudnych i skomplikowanych sytuacjach”. Konkludując biskup świdnicki dopowiada: „Pewnie pojawi się też pytanie: Kto podejmie się obrony? Zwłaszcza kiedy agresja stała się tak modna. Ale to już zostawiam Duchowi Świętemu”.

Dr Artur Dąbrowski – Rzecznik Akcji Katolickiej w Polsce

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Trzeci dzień nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej 
Next post Polem walki jest kultura. Walka trwa