„Czy w Kościele są świeccy? – refleksja nad problematyką laikatu”

Read Time:8 Minute, 30 Second

Czy w Kościele są świeccy?”[1] To poniekąd prozaiczne pytanie, które stawia nam Hans Urs von Balthasar, odsyła nas do teologicznego terminu, za pomocą którego określa się wiernych świeckich w Kościele[2].

W rozumieniu katolickim określenie: człowiek świecki, pokrywa się z terminem laik[3]. Dzieje nazwy laik są ściśle związane z eklezjologią[4]. Warto podkreślić, że na rodzimym gruncie zagadnienie to szczegółowo omawiał kardynał Karol Wojtyła. Przyszły papież zwracał uwagę na to, że sama definicja laikatu, jest całkowicie niejednoznaczna, ponieważ „na przedmiot materialny wskazany słowem laikat, można spojrzeć pod bardzo różnym kątem widzenia”[5]. Niniejszy „kąt widzenia” domaga się właściwego wyjaśnienia niniejszego terminu oraz ukazania tego, w jaki sposób termin laik był i jest obecnie wyjaśniany[6].

Nazwa: człowiek świecki, odpowiada zapożyczonemu z języka greckiego, poprzez język łaciński, określeniu: laik (gr. laikos, łac. laicus)[7]. Grecki termin: laos, oznacza lud[8]. W ujęciu biblijnym: laos może być jedynie identyfikowany jedynie z Ludem Bożym[9]. Laos, to przede wszystkim przeciwieństwo ludów pogańskich, ta ethne (łac. gentes)[10]. Teologia katolicka akcentuje pozytywny aspekt tego terminu[11]. Ukazuje jednocześnie, że jego treść znamionuje laika jako człowieka, który pełnią swego bytu należy do Ludu Bożego (laos theou)[12].

W tych okolicznościach, wszyscy chrześcijanie skupieni w laos theou, mają „prawo do chwalebnego tytułu laika: tak samo papież, biskupi, kapłani, jak i chrześcijanin żyjący w małżeństwie i wykonujący świecki zawód. Takie użycie słowa przekazuje nam długa tradycja”[13]. Kluczową rolę w życiu tak rozumianej wspólnoty odgrywa uczestnictwo w celebracji Eucharystii. To ona jest sakramentem chrześcijańskiego braterstwa[14], którego fundament budujący więzi między wiernymi, zakorzeniony jest w łączności z Chrystusem. Nieodłącznym elementem idei sakramentalnej jest wspólnotowość. To z niej bezpośrednio wyrasta tematyka pełnienia urzędów i posług, które przyczyniają się do budowania wspólnoty nacechowanej postawą wzajemnej służby na wzór na wzór Chrystusa[15].

W kwestii chronologicznej terminu: człowiek świecki (anthropos laikos), użyto po raz pierwszy w roku 96[16] w liście Klemensa Rzymskiego, skierowanym do wspólnoty chrześcijan w Koryncie. W tekście zawarty jest kluczowy dla naszej refleksji zapis: „On sam (Bóg) wyznaczył swoim najwyższym postanowieniem, aby wszystko odbywało się w sposób święty, zgodny z jego życzeniem i miły jego woli. Ci, zatem, co w wyznaczonym czasie składają swoje ofiary mili są mu i szczęśliwi, gdyż stosując się do poleceń Pana, nie błądzą. Arcykapłanowi, bowiem zlecona została właściwa mu służba boża, kapłanom zostało wyznaczone właściwe im miejsce i lewitów powołano do właściwej im posługi. Człowieka świeckiego, wiążą prawa świeckie”[17].

Warto pamiętać, że okazją do napisania listu był spór, który około roku dziewięćdziesiątego toczył się w korynckiej wspólnocie[18]. Zaistniałe niepokoje szybko przerodziły się w jawną opozycję wiernych, wobec prezbiterów. Okazały się bezpośrednim ciosem wymierzonym w hierarchię[19]. List, za wyjątkiem wzmianek o hierarchii kościelnej, dokonuje pierwszego w historii Kościoła rozróżnienia, na ludzi świeckich (anthropos laikos) i duchownych (cleros).

Na wspomnianym wyżej obszarze laos theou, znajdują się dwa kluczowe dla życia Kościoła stany: laikos oraz cleros. Od tego momentu definicja laika, czyli człowieka świeckiego, zaczyna swój spokojny marsz, w kierunku Vaticanum Secundum. Z biegiem czasu literatura chrześcijańska nada temu terminowi znaczenie teologiczne, przedstawiając człowieka świeckiego jako tego, który nie przynależy do stanu kapłańskiego[20].

Do omówionego podziału na: laici – clerici, dochodzi wkrótce trzecia kategoria: zakonnicy (monachi)[21]. Monachi, oddają się całkowicie modlitwie, umartwieniu oraz pracy[22]. W sensie socjologicznym, należą oni do laos theou. Kluczowy problem, pojawia się w momencie, usytuowania monachi w obrębie Kościoła. Można odnieść wrażenie, że monachi, umiejscowieni są pomiędzy laici, a clerici. Wydają się nawet stanowić coś w rodzaju pośredniego stanu w Kościele[23]. Wraz z zaistnieniem zakonników na płaszczyźnie laos theou, pojawia się postulat porzucenia świata i ucieczki od niego. Zakonnicy własną postawą odzwierciedlają ewangeliczny zapis słów Chrystusa: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną” (Mt 19,21). W niedługim czasie wspomniane słowa Zbawiciela stały się fundamentem duchowości chrześcijańskiej[24], którą wyeksponowano jako wzór do naśladowania dla wszystkich członków laos[25].

Przymiotnik laikos, za pomocą którego definiuje się członków Ludu Bożego[26], wskazuje na to, że w strukturze Kościoła istotną rolę odgrywa różnorodność stanów i wyrastająca z niej świadomość własnej tożsamości[27]. W sensie ścisłym, wszyscy członkowie Ludu Bożego, w pierwszej kolejności są chrześcijańskimi laikami[28]. Są świeckimi[29]. Ten konstytutywny imperatyw wynika z faktu przyjęcia sakramentu chrztu oraz przynależności do świętego laos[30].

Święcenia kapłańskie upoważniają wiernego do podejmowania szczególnych funkcji, pośród laos theou[31]. Chrześcijanin, przez przyjęcie święceń, nie przestaje być członkiem Ludu Bożego. W tym sensie jest on nadal laikiem (członkiem świętego laos)[32]. W tej perspektywie pojęcie świeckości, przedstawia się jako pewna zasada fundamentalna w Kościele[33], ponieważ utożsamia się z samym bytem chrześcijanina[34]. W konsekwencji chrześcijanin, przez przyjęcie święceń, lub profesji zakonnej, nigdy nie wychodzi, w sposób zupełny, „ze stanu laickiego, czyli świeckiego”[35]. W rezultacie, jak zauważa ks. Eugeniusz Weron SAC: „jakaś doza świeckości, pozostaje w każdym chrześcijaninie, niezależnie od specjalnego powołania i pełnionych funkcji w Kościele”[36].

W niniejszej sytuacji pojawia się trudność związana z literalnym określeniem laikatu[37]. Z niniejszą kwestią zmaga się również „Lumen gentium”, która próbuje wyartykułować zadania wiernych świeckich w Kościele[38]. Wspomniana trudność zdaje się wynikać z braku możliwości oddzielenia świeckości, od najbardziej duchownego powołania w Kościele[39]. To właśnie z właściwym i pełnym rozumieniem świeckości i właściwym określeniem roli i zadań ludzi świeckich w Kościele związany jest cały problem[40].

Wyznacznikiem decydującym o stopniu przynależności laika do Ludu Bożego, pozostanie zawsze jego związek z Chrystusem[41]. Niniejsze przymierze, dokonuje się poprzez sakramenty, miłość i łaskę. Stopień natężenia miłości oraz łaski w duszy chrześcijanina, decyduje o stopniu przynależności do kościelnego laikatu[42]. Sobór, w sposób jednoznacznie stwierdza, że w kwestii przynależności do Ludu Bożego, nie wystarczy nam sam chrzest. „Lumen gentium” kategorycznie stwierdza, że: „nie dostępuje zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie w łonie Kościoła ciałem, ale nie sercem. Wszyscy zaś synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa, jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni”[43].

Kryterium i miarę, właściwie rozumianej świeckości stanowią dwa kluczowe czynniki: stopień oddalenia wiernego od grzechu, który zrywa więź z Chrystusem[44] oraz stadium zbliżenia do świata[45]. W tej perspektywie realizowane apostolstwo wymaga od laika świadomego trwania w Kościele i podjęcia odpowiedzialności za apostolstwo realizowane w świecie. W realizacji tej misji, każdemu członkowi Kościoła towarzyszyć musi świadomość, że Trójjedyny Bóg, niezależnie od istniejącej koniunktury, celebruje zbawienie pośród swego ludu[46].

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

[1] H. U. von Balthasar, W pełni wiary, wstęp M. Kehl, wybór tekstów W. Löser, przekład J. Fenrychowa, Kraków 1991, s. 411.[2] Por. W. Przemysławski, Człowiek świecki w Kościele, w: Kościół w świetle Soboru, Poznań 1968, s. 229-268.

[3] Por. E. Weron, Laikat i apostolstwo, Paris 1973, s. 10.

[4] Por. G. Lazzati, Świeccy a chrześcijańskie zaangażowanie w sprawy doczesne, przełożył Z. Ziółkowski, Warszawa 1988, s. 8-9.

[5] K. Wojtyła, Myśl o laikacie, w: Aby się Chrystus nami posługiwał, Kraków 1980, s. 472.

[6] Por. E. Weron, Teologia życia wewnętrznego ludzi świeckich, Poznań-Warszawa 1980, s. 9-12.

[7] Por. Handbuch theologischer Grundbegriffe, München 1962, t. 2, Laie, s. 8.

[8] Por. Y. Congar, Jalons pour une théologie du Laïcat, Paris 1964, s. 19.

[9] Por. Wielki Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu. Wydanie z pełną lokalizacją greckich haseł, kluczem polsko-greckim oraz czasownikami i indeksem form czasownikowych, red. R. Popowski, Warszawa 1997, s. 358.

[10] Por. Fr. Macharski, Przewodnie myśli Teologii laikatu, w: Idee przewodnie soborowej Konstytucji o Kościele, Kraków 1971, s. 244.

[11] Por. H. U. von Balthasar, W pełni wiary, s. 411.

[12] Por. Y. Congar, Kościół, jaki kocham, tłum. A. Ziernicki, Kraków 1997, s. 9-29.

[13] H. U. von Balthasar, Kim jest laik?, ComP 3 (1987) 39, s. 36.

[14] Por. J. Ratzinger. Pastoralne implikacje doktryny o kolegialności biskupów, w: Głosiciele Słowa i słudzy Waszej radości. Teologia i duchowość sakramentu święceń, tłum. M. Górecka. M. Rodkiewicz. (Opera Omnia XII), Lublin 2012, s. 236.

[15] Por. H. U. von Balthasar, W pełni wiary, s. 412-416.

[16] Por. B. Altaner, A. Stuiber, Patrologia. Życie, pisma i nauka Ojców Kościoła, przeł. P. Pachciarek, Warszawa, 1990, s. 107.

[17] Klemens Rzymski, List do Kościoła w Koryncie XL, 3-5, w: Pierwsi świadkowie (POA), wyd. 2 uzupełnione i poprawione, przekład A. Świderkówna, wstęp, komentarz i opracowanie M. Starowieyski, Kraków 1998, s. 69.

[18] Tamże, s. 45.

[19] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin w Kościele, ComP 1 (1981) 6, s. 16.

[20] Por. E. Weron, Katolicy świeccy, w: Katolicyzm A-Z, red. Z. Pawlaka, Poznań 1994, s. 204.

[21] Por. Encyklopedia Katolicka, DOCENT-EZZO, t. IV, pod red. R. Łukaszyka, L. Bieńkowskiego, F. Gryglewicza, Lublin 1995, s. 604-605.

[22] Por. EK, A i Ω – Babtyści, t. I, s. 474-475.

[23] Por. E. Weron, Laikat i apostolstwo, s. 10.

[24] EK, t. I, s. 475.

[25] Por. E. Weron, Laikat i apostolstwo, s. 10.

[26] Por. E. Weron, Świeckość w Kościele, w: E. Weron, Budzenie olbrzyma, Poznań 1995, s. 22.

[27] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 16.

[28] Por. E. Weron, Laikat i apostolstwo, s. 10-11.

[29] E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 17.

[30] Por. E. Weron, Świeckość w Kościele, w: E. Weron, Budzenie olbrzyma, s. 22-23.

[31] Tamże.

[32] Por. E. Weron, Świeckość w Kościele, w: E. Weron, Budzenie olbrzyma, s. 23.

[33] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 17.

[34] Por. E. Weron, Laikat i apostolstwo, s. 11.

[35] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 17.

[36] Tamże.

[37] Por. E. Weron, Teologia życia…, s. 12.

[38] Por. KK 31.

[39] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 17.

[40] E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 17.

[41] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 19.

[42] Por. E. Weron, Świeckość w Kościele, s. 25.

[43] KK 14.

[44] Por. E. Weron, Świecki chrześcijanin…, ComP 1 (1981) 6, s. 20-21.

[45] Por. E. Weron, Świeckość w Kościele, s. 25-26.

[46] Tamże.

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Ósmy dzień nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej
Next post Święty od Internetu