Erę heroicznego katolicyzmu uważam za otwartą

Read Time:2 Minute, 28 Second

▪️Tolerancja jest ostatnią cnotą upadającej cywilizacji” – mawiał Arystoteles. Jeżeli prześledzimy z punktu historycznego moment zaaplikowania tego terminu, to z pewnością ulegniemy głębokiemu zdumieniu. Zresztą znaczenie tolerancji i jej zasady wyłożył François-Marie Arouet znany powszechnie jako Voltaire w swoim „Traktacie o tolerancji”. W nim właśnie wyłożył krótko zasadę dotyczącą tolerancji, stwierdzając, że: „Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji”.

▪️Kiedy sięgamy do twórczości Dietricha von Hildebranda, nie sposób przejść obojętnie obok publikacji „Koń Trojański w mieście Boga”. To właśnie w tej książce znajdujemy zapis stwierdzający, że: „Miejsce kategorii prawdy i fałszu zajęło pytanie, czy pogląd pewien jest dziś czynny, czy też należy do epoki minionej; czy jest aktualny, czy też przestarzały; żywy, czy martwy”. I tak w procesie detronizowania prawdy na rzecz mętnych, subiektywnych pojęć, uwidacznia się pragmatyzm, który zagadnienie prawdy i wynikające z niej wartości, uznaje „za przestarzałe, abstrakcyjne i nieinteresujące”.

▪️Hildebrand był człowiekiem, którego ze względu na potęgę intelektu panicznie obawiał się Adolf Hitler. Zwróćmy uwagę, że kiedy większość społeczeństwa niemieckiego tolerowała i wspierała postulaty narodowego socjalizmu, to Dietrich von Hildebrand pozostawał wobec niego radykalnie nietolerancyjny. Jego intelektualna aktywność na tyle przeszkadzała nazistom, że w styczniu 1933 r. zmuszony został do opuszczenia Niemiec. Kiedy wyjeżdżał z Niemiec, ostentacyjnie oświadczył, że nie będzie musiał żyć w kraju, w którym toleruje się rządzących nim zbrodniarzy.

▪️Hildebrand chce byśmy pamiętali o tym, że zaplanowana od czasów oświecenia „detronizacja prawdy na rzecz tolerancji”, przyniesie wraz ze swymi postulatami zgodę na akceptowanie szeregu błędów i wypaczeń, na które ludzkość przestanie reagować. Musimy zachować się jak Dietrich von Hildebrand, wobec swoich oponentów, kiedy to w ramach panoszącej się narodowosocjalistycznej psychozy zabrakło tolerancji dla Żydów, Polaków, Romów i innych nacji. Żona Dietricha, Alice, odnosząc się do zaangażowania męża w walkę na rzecz prawdy, mówiła wprost: „Sumienie nie pozwoliłoby mu siedzieć cicho. Wiedział, że nie zdoła zapanować nad językiem, kiedy większość zgadza się na brutalność i niemoralność. Nie chciał, żeby jego milczenie zinterpretowano jako ciche przyzwolenie”.

▪️Odnoszę wrażenie, że obecnie żyjemy w czasach, wołających o współczesnych Dietrichów von Hildebrandów, którzy bezpardonowo staną w obronie godności każdego człowieka. Benedykt XVI, swojego czasu stały bywalec domu von Hildebrandów, zostawia nam następujący opis Dietricha: „Jego stanowczy i zdecydowany sprzeciw wobec totalitaryzmu, czy to w formie narodowego socjalizmu, czy marksizmu-leninizmu – przekonanie, za które w ciągu swojego życia zapłacił ogromną cenę, odzwierciedla pełną klarowność jego wizji moralnej i gotowość cierpienia za to, co uważał za prawdę”.

▪️Powiedzmy sobie szczerze. Obecny świat potrzebuje ludzi na miarę Dietricha von Hildebranda. Ludzi, którzy niezależnie od sytuacji, wcielać będą w życie zasadę pozostawioną nam św. Franciszka Salezego: „Miłość bowiem nakazuje ostrzegać zawsze głośno przed wilkiem, gdziekolwiek wdziera się on między owce”.

▪️Bądź jak Dietrich von Hildebrand i miej w sobie odwagę życia dla prawdy. Bądź jak Franciszek Salezy i znajdź w sobie miłość, która nakaże ci ostrzegać bezbronnych, przed wilkiem wdzierającym się między owce. Nade wszystko, naucz rozpoznawać ludzi te wilki, które przywdziały owczą skórę, zanim wylegną z konia trojańskiego, by spustoszyć świat wokół ciebie.

Artur Dąbrowski

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Previous post Dyskryminacja za modlitwę
Next post Rok temu pożegnaliśmy Ojca Świętego Benedykta XVI